Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

Spain

Down Icon

IMO: Dekarbonizacja ma swoją cenę, a sektor morski musi ją zaakceptować po latach zanieczyszczeń.

IMO: Dekarbonizacja ma swoją cenę, a sektor morski musi ją zaakceptować po latach zanieczyszczeń.

Panama, 27 sierpnia (EFE) – Dekarbonizacja to jedno z wyzwań stojących przed Międzynarodową Organizacją Morską (IMO). Ta organizacja ONZ uznaje, że wdrażanie promowanych przez nią środków mających na celu osiągnięcie zerowej emisji netto do 2050 roku wiąże się z kosztami ekonomicznymi i apeluje do sektora o ich zaakceptowanie po latach inwestowania w zanieczyszczenie środowiska, jak stwierdził jej Sekretarz Generalny, Panamczyk Arsenio Domínguez.

Ramy „zero netto” i krytyka międzynarodowa

Podczas wizyty w Panamie Sekretarz Generalny bronił tzw. Ram „Zerowej emisji netto” , które ustanawiają normy regulacyjne dotyczące cen paliw morskich i emisji gazów cieplarnianych (GHG), pomimo otwartego sprzeciwu Stanów Zjednoczonych (które nazwały to „globalnym podatkiem węglowym”, na którym skorzystałyby Chiny) oraz obaw krajów rozwijających się, które obawiają się nieproporcjonalnie negatywnych skutków dla siebie.

„Oczywiście wdrożenie ekonomicznych i technicznych środków mających na celu dekarbonizację statku wiąże się z kosztami, ale musimy też zdać sobie sprawę, że przez wiele lat inwestowaliśmy w zanieczyszczanie środowiska” – powiedział Domínguez w tym tygodniu podczas spotkania z dziennikarzami w panamskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Odpowiedzialność sektora morskiego

Dodał, że plan IMO „jest sposobem, w jaki sektor morski może wykazać swoją odpowiedzialność, mimo iż odpowiada tylko za około 3% globalnych emisji”.

„Standardy organizacji zawsze mają wpływ na gospodarkę, niezależnie od tego, czy dotyczą bezpieczeństwa, ochrony czy środowiska” – mówi Domínguez.

Tak zwane ramy regulacyjne „Net-Zero” zostały zatwierdzone w kwietniu ubiegłego roku podczas 83. sesji Komitetu Ochrony Środowiska Morskiego (MEPC) w Londynie. Zostaną one formalnie przyjęte w październiku przyszłego roku, a następnie wejdą w życie w 2027 roku. Ich przepisy będą obowiązkowe dla dużych statków oceanicznych o wyporności powyżej 5000 ton, które odpowiadają za 85% emisji CO2 z żeglugi międzynarodowej.

Celem tych „środków ekonomicznych jest wzmocnienie i wsparcie strategii redukcji i eliminacji emisji dwutlenku węgla do roku 2050” – powtarza Domínguez, przyznając jednocześnie, że „z pewnością istnieją kraje, które mają pewne obawy, którymi należy się zająć”.

Międzynarodowa Organizacja Morska zatwierdziła przepisy mające na celu osiągnięcie zerowej emisji do roku 2050.

Proces, który rozpoczął się ponad dekadę temu

„Nie jest to jednak nowe przedsięwzięcie”, ponieważ IMO zaczęła „zajmować się tymi środkami w 2011 r., a w kwietniu ubiegłego roku zatwierdziła je i pokazała, że ​​multilateralizm nadal ma znaczenie” – mówi Domínguez.

Koncepcja Net-Zero wprowadza globalny mechanizm ustalania cen emisji, który w połączeniu z zachętami finansowymi ma na celu zachęcenie przedsiębiorstw żeglugowych do korzystania z czystszych paliw i technologii o zerowej emisji, takich jak odnawialny metanol i amoniak.

Ten mechanizm taryfowy będzie miał zastosowanie do części emisji pochodzących z żeglugi morskiej od 2028 r. , a jego początkowa cena wyniesie 100 USD/tonę CO2. Oczekuje się, że będzie generował dochody rzędu 11–13 mld USD rocznie, które będą rozdzielane sprawiedliwie, ze szczególnym uwzględnieniem krajów najsłabiej rozwiniętych i państw wyspiarskich.

„Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że ten handel (morski) ma charakter globalny i dlatego potrzebujemy jednego globalnego rozwiązania” – wyjaśnia, podkreślając, że regulacje promowane przez IMO „wpłyną finansowo na transformację, której potrzebuje sektor morski i której nikt inny nie będzie w stanie sfinansować”.

Twierdzi on również, że „już teraz prowadzona jest stała ocena wpływu, jaki te środki mogą mieć, nie tylko na międzynarodowy handel morski, ale także na poszczególne kraje, zwłaszcza rozwijające się”.

Dodał, że Międzynarodowa Organizacja Morska „zawsze dąży do multilateralizmu i uwzględniania wszystkich obaw” 176 swoich członków.

Środki ochrony środowiska wykraczające poza emisje

IMO opracowuje program działań w zakresie ochrony środowiska, wykraczający poza emisję dwutlenku węgla. W związku z tym agencja Organizacji Narodów Zjednoczonych „od lat pracuje nad ograniczeniem i zapobieganiem rozprzestrzenianiu się gatunków inwazyjnych”.

Statek komercyjny może przyczyniać się do rozprzestrzeniania się gatunków inwazyjnych poprzez wodę balastową i zanieczyszczenia biologiczne pokrywające jego kadłub.

„Zajmujemy się również redukcją hałasu podwodnego generowanego przez statki (...) i zwiększamy nasz wpływ, tworząc specjalne strefy, w których statki się przemieszczają, gdzie wprowadzane są dodatkowe środki ochrony środowiska. Ma to na celu wniesienie namacalnego wkładu w realizację porozumienia, które wejdzie w życie w sprawie różnorodności biologicznej poza wodami jurysdykcyjnymi” – wyjaśnia.

Giovanna Ferullo Mena

efeverde

efeverde

Podobne wiadomości

Wszystkie wiadomości
Animated ArrowAnimated ArrowAnimated Arrow