Ropa naftowa stoi w obliczu trudnej walki, ponieważ narastają obawy o nadmiar podaży

- Analitycy twierdzą, że szybkie porozumienie o zawieszeniu broni między Rosją a Ukrainą jest mało prawdopodobne
- Przewidywany wzrost globalnego popytu na ropę naftową w 2025 r. w przedziale 0,5–1,1 mbpd
(Reuters) – Ceny ropy naftowej w tym roku raczej nie wzrosną znacząco w stosunku do obecnych poziomów, gdyż rosnąca produkcja największych producentów zwiększa ryzyko nadwyżki, a groźba wprowadzenia przez USA taryf ogranicza wzrost popytu – wynika z sondażu Reutersa przeprowadzonego w piątek.
Ankieta przeprowadzona w sierpniu wśród 31 ekonomistów i analityków prognozuje, że średnia cena ropy Brent w 2025 roku wyniesie 67,65 USD za baryłkę, czyli niewiele więcej niż prognoza z lipca, która wynosiła 67,84 USD. Globalny benchmark w tym roku wynosił średnio około 70 USD.
Ropę naftową USA wycenia się na 64,65 USD, w porównaniu z ubiegłomiesięcznym szacunkiem na poziomie 64,61 USD.

„(Biorąc pod uwagę) ostatnie zwiększenie podaży OPEC+ i przewidywany słaby popyt globalny, perspektywa jeszcze większej nadwyżki rynkowej w 2025 r.” – powiedział Moutaz Altaghlibi, starszy ekonomista ds. energii w ABN AMRO.
Dodał, że perspektywy pozostają niepewne z powodu „głębokiej niepewności” dotyczącej ewentualnych dodatkowych taryf celnych USA, zwłaszcza tych związanych z wydarzeniami geopolitycznymi, takimi jak irańska umowa nuklearna lub zgoda Rosji na zawieszenie broni.
Na początku tego miesiąca Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy, znani jako OPEC+, zgodzili się zwiększyć produkcję ropy naftowej o 547 000 baryłek dziennie we wrześniu.
„OPEC+ prawdopodobnie jeszcze nie osiągnął końca swoich wzrostów produkcji. W tej chwili udział w rynku wydaje się ważniejszy niż wyższy poziom cen ropy” – powiedział Frank Schallenberger, szef działu analiz surowcowych w LBBW.
„Doprowadzi to do dużej nadwyżki podaży na rynkach ropy naftowej w latach 2025 i 2026, co będzie skutkować niskimi cenami”.
Próby Waszyngtonu, by wynegocjować pokój na Ukrainie z Moskwą, jak dotąd okazały się nieskuteczne. Tymczasem prezydent USA Donald Trump nałożył dodatkowe cła na Indie, wywierając presję na New Delhi, by zaprzestało kupowania rosyjskiej ropy.

Większość respondentów sondażu uważa, że groźby Trumpa wobec rosyjskich nabywców surowca będą miały ograniczony wpływ na rynek ropy naftowej. Oczekują oni, że OPEC+ i alternatywni dostawcy mogą złagodzić luki w podaży.
Analitycy twierdzą jednak, że premia za ryzyko geopolityczne będzie prawdopodobnie wspierać ceny ropy naftowej, gdyż szybkie porozumienie o zawieszeniu broni między Rosją a Ukrainą wydaje się wysoce nieprawdopodobne.
Sondaż wykazał, że do 2025 r. światowy popyt na ropę naftową wzrośnie o 500 tys.–1,1 mln baryłek dziennie, podczas gdy Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozowała wzrost na poziomie 680 tys. baryłek dziennie.
W międzyczasie OPEC podwyższył prognozę światowego popytu na ropę naftową na przyszły rok i obniżył swoje szacunki dotyczące wzrostu podaży ze Stanów Zjednoczonych i innych producentów spoza szerszej grupy OPEC+.
„Produkcja w USA jest interesująca, ponieważ prezydent Trump chciałby ją zwiększyć, ale OPEC+ może mieć rację w swoich prognozach. Powodem tego jest cena” – powiedział Zain Vawda, analityk MarketPulse by OANDA.
Reportaż Brijesha Patela z Bengaluru; Redakcja: Jan Harvey
energynow